Geoblog.pl    blanic    Podróże    Wielka Wyprawa do Ameryki Środkowej i Południowej    Ciudad Blanca czyli Białe Miasto :)
Zwiń mapę
2011
29
cze

Ciudad Blanca czyli Białe Miasto :)

 
Peru
Peru, Arequipa
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 20335 km
 
Po 10h jeździe nocnym autobusem przez Andy dotarliśmy do drugiego największego miasta Peru. Po przejechaniu obskórnych przedmieści dowiózł nas na położony ok 3km od centrum terminal. Po wizycie w centrum informacji turystycznej zdecydowaliśmy się skorzystać z jednego z hosteli zareklamowanych przez zawiadującą biurem Panią. Skusiła nas taksówką na koszt hostelu i uroczą fasadą kolonialnego budynku na zdjęciu z ulotki, nie mowiąc o takich luksusach jak ciepła woda 24h i wifi :). Hostel okazał się nawet lepszy niż oczekiwaliśmy. Musileliśmy trochę poczekać na pokój z racji wczesnego przybycia ale taras na dachu z kuchnią i wifi przyjemnie skrócił to oczekiwanie. Śliczny pokój - chyba najlepszy od 2 tygodni: duży z balkonem i widokiem na ulicę, park i jeden z trzech górujących nad miastem wulkanów - Chachani. Mieliśmy jutro o świcie jechać do kanionu Colca ale po zobaczeniu pokoju stwierdziliśmy, że należy nam się dzień przerwy w wielogodzinnych jazdach i wspinaczkach. Zwiedzanie miasta to jest plan, który bez napinki zaczeliśmy realizować. Ryneczek bardzo ładny, wszystkie budynki jak na potoczną nazwę miasta przystało wykonano z białej skały wulkanicznej. Spory park na środku do czego już nas przyzwyczaiły miasta obu ameryk oraz bardzo dobry Pisco Sour w knajpce na balkonie jednego z okalających plac budynków - zaczyna mi się podobać to miasto. Wszędzie przemykają setki taksówek w postaci "udoskonalonych" przez właścicieli daewoo tico :))). My jak zwykle na piechotę kierujemy się na rynek artystów - ach ile tam ślicznych rzeczy - chcialoby się kupić masę rzeczy tylko ceny jakieś już takie bardziej polskie (ach jak tęsknię za Boliwią) no i trzeba by to targać ze sobą, a jeszcze kilka dni do powrotu przed nami. Widoczne dobrze z dachu zabytkowego klasztoru La Compania 3 wulkany majestatycznie dominują nad miastem, zwłaszcza spowity chmurami El Misti. Pięknie rzeźbione fasady kościołów oraz piękne podwórce, wszystko z białego kamienia. Wieczorem zachaczamy o sklep po 6-o pak browarków w celu ich sporzycia na dachu hostelu pod gwiazdami. Finalnie sporzywam je sam obserwując rozgwieżdżone niebo i inną gwiazdę naziemną w postaci pani lekkich obyczajów próbującej skusić któregoś z kierowców swoimi wdziękami, uciekającej co chwila za kiosk przed przejeżdżającym patrolem policji :) (jedna z ucieczek kończy się fiaskiem i pani zostaje przepędzona przez policjantów wraz z inną starszą panią, która po zbyt dużej ilości pisco głośno dyskutując ze światem przetacza się z jednego rogu na drugi. Koniec piwka w butelce idę spać u boku mojej ślicznej Blani.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (2)
DODAJ KOMENTARZ
BoRa
BoRa - 2011-06-29 19:17
Bardzo ciekawie opisujesz. Dodaję do ulubionych, bo planuję przeczytać wszystkie opisy. pozdrawiam BoRa
 
Tata
Tata - 2011-07-01 12:26
Ach ten folklor!
 
 
zwiedzili 18.5% świata (37 państw)
Zasoby: 236 wpisów236 189 komentarzy189 388 zdjęć388 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróżewięcej
20.09.2021 - 03.10.2021
 
 
26.01.2019 - 02.03.2019
 
 
24.02.2018 - 29.04.2018